Tuesday, February 3, 2009

Poniedzialek wiosna, wtorek zima.

Wczoraj byl Dzien Swiastaka. Wywlekli biedne zwierze z cieplych pieleszy zeby moglo okreslic pogode. Swistak zobaczyl swoj cien i przepowiedzial jeszcze szesc tygodni zimy. Bylo to trudne do uwierzenia kiedy to co bardziej cieplokrwisci ludzie wskoczyli w podkoszulki lub krotkie spodenki. Ja wczoraj na podkoszulek mialam nalozona cienka bluze z kapturem i bylo mi goraco. Niestety wypasiony swistak sie nie mylil i dzisiaj od rana sypie. Tak wrocilysmy z Ani szkoly, zasypalo cala karoce.



Dzieci rzecz jasna zwariowaly ze szczescia i wskoczyly na nasza ogrodkowa gorke. Ma sypac i sypac i sypac, dzisiaj, jutro i pojutrze. Pewnikiem wyciagne kopyta pchajac karoce do szkoly przez sypki snieg i pozniejsze zaspy.


No comments: