Rozpoczynam nowa prace.
W zeszla srode zrezygnowalam ze starej i w piatek byl moj ostatni dzien.
Zaskoczylam wszystkich, lacznie z sama soba.
Nie wiedzialam, ze w takim tempie moge spelnic wszystkie wymagania pod presja. Dwa tygodnie zalatwialam papierkowa robote. Zrobilam miedzy innymi ewaluacje papierow ze szkol w Polsce o czym mowilam juz od pieciu lat.
Milo bylo, zostalam wysciskana przez wszystkich, dostalam pare kartek, torta i bukiet kwiatow od jednej z mam. Dzieci z mojej klasy zrobily mi kartke oraz mielismy impreze pozegnalna z babeczkami i czipsami. Poplakalam sie tylko trzy razy, w ciagu trzech dni. Jak na mnie i moja podatnosc na przecieki calkiem niezle.
Natomiast jutro ruszam z nieznane. Na poczatku tylko na pol etatu,
Nie wiem, czy bede sie od razu opiekowac chlopcem na pozycji 1:1, czy tez wsadza mnie gdzies indziej. W sumie to jedyne co wiem, to gdzie jest szkola.
Dlatego denerwujesieiobgryzampaznokcie.
Tak wiem - poradze sobie, mam szkolenie i tralala i tralala. Nie zmienia to faktu, ze im czlowiek starszy, tym gorzej sie na nowe przestawic. Zwlaszcza w takim miejscu jak szkola publiczna, gdzie trzeba specjalnie uwazac na to co sie robi i mowi. Jak wiadomo ja mowie to, co mysle, w zwiazku z tym na czas blizej nieokreslony bede musiala sie zamknac ;-))))). Od jutra musze sie przestawic na obserwacje i adaptacje ;-).
2 comments:
trzymam kciuki!
ogromnie mnie interesuje, jak to wygkląa w USA. Sama mam córkę z autyzmem (jestesmy w PL), od września idzie do szkoly i wlasnie po wielu castingach i rozmowach ze szkola takiego asystenta chyba ostatecznie udało mi si dla niej "klepnac" (chodzilo mi o to,zeby to byl nasz czlowiek, terapeutka z kwalifikacjami znajaca dziecko. Zalezalo mi na tym, bo balam sie jakiejsc obcej osoby - moze nieslusznie, ale sama wiez jacy sa autysci- ktos nieznany mogl wywolac jakies nowe "jazdy".. a ja bardzo chcialam,zeby ziecko poszlo do tej szkoly, a nie innej.
Napisz cos czasem!
Serdecznie Cię pozdrawiam
Dziekuje za pozdrowienia i komentarz ;-)
Post a Comment